piątek, 16 grudnia 2016

Ból znowu ból

Witam ponownie
Z mojego łańcuszka zwycięstwa nici - zerwany niestety.
Po 5 dniach treningu 6 dzień w bólu na kanapie pod kocem :/
Trenowanie codzienne nie jest dla mnie - moje jelitko tego nie lubi.
Za dużo wstrząsów i pojawia się ból, nie chcę sobie szkodzić, gdyż nie uśmiechają mi się ponowne pobyty w szpitalu lub nie daj Boże operacje. Trzeba słuchać własnego ciała.
Do treningów wracam dopiero dziś. Będę trenowała 2-3 razy w tygodniu tak jak przedtem i mam nadzieję, że zdrowie na to pozwoli. Marzy mi się dłuższy bieg np. półmaraton, ale obawiam się, że takie biegi nie są dla mnie - mam zamiar biegać swoim tempem, ale zwiększać dystans.
Trzymajcie za mnie kciuki.


2 komentarze: